Witaj na blogu!

Witaj na stronie poświęconej mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących funkcjonowania świata mediów. Podpowiem jak wypromować swoją firmę za pomoca reklamy w Interencie.
Zapraszam d aktywnego śledzenia mojej strony!

Witaj na blogu!

Witaj na stronie poświęconej mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących funkcjonowania świata mediów. Podpowiem jak wypromować swoją firmę za pomoca reklamy w Interencie.
Zapraszam d aktywnego śledzenia mojej strony!

Witaj na blogu!

Witaj na stronie poświęconej mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących funkcjonowania świata mediów. Podpowiem jak wypromować swoją firmę za pomoca reklamy w Interencie.
Zapraszam d aktywnego śledzenia mojej strony!

Witaj na blogu!

Witaj na stronie poświęconej mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących funkcjonowania świata mediów. Podpowiem jak wypromować swoją firmę za pomoca reklamy w Interencie.
Zapraszam d aktywnego śledzenia mojej strony!

Witaj na blogu!

Witaj na stronie poświęconej mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących funkcjonowania świata mediów. Podpowiem jak wypromować swoją firmę za pomoca reklamy w Interencie.
Zapraszam d aktywnego śledzenia mojej strony!

 

LUDZIE OGLĄDAJĄCY TELEWIZJĘ

Wiele ludzi oglądających telewizję jest albo zbyt leniwych, albo niedbałych, aby wy­łączyć aparat. W kilku wypadkach, kiedy program A został przeniesiony z godz. 9.30 na 9, a program B z 9 na 9.30, stwierdzono ze zdziwieniem wzrost liczby słuchaczy obu audycji. Ludzie włączali apa­rat, aby obejrzeć program A, i pozostawali przy te­lewizorze, żeby obejrzeć program B; mimo że daw­niej ignorowali mniej ciekawy program B, również program A, bardziej interesujący, nie wydawał im się aż tak ważny, żeby wstać i zmienić stację. Sta­cje telewizyjne prowadzą ostrą, żeby nie powie­dzieć, zaciętą walkę konkurencyjną o dolary rekla­mowe, i jeśli mniej popularny program staje na drodze do zwycięstwa w tej walce, program ten zo­stanie odrzucony w sposób bezwzględny, niezależ­nie od tego, jaka jest jego wartość.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

MORALNA STRONA ZAGADNIENIA

Pomijając w tej chwili moralną stronę tego za­gadnienia (i uznając rozpowszechnienie takich prak­tyk), należy zwrócić uwagę na pytanie często za­dawane przez pracowników telewizji oraz kryty­ków, czy wyniki tych badań rzeczywiście są praw­dziwe. W całym kraju jest tylko 1000 słuchomierzy, z tego 930 czynnych; w takich miastach jak Port­land, w stanie Oregon, są tylko 3 słuchomierze. Jak może 930 domów świadczyć o gustach telewizyj­nych ponad 40 milionów domów amerykańskich po­siadających telewizory? W jaki sposób „wzorzec” 930 domów może dać dokładne dane dotyczące ponad 40 milionów domów?No cóż, mimo że się to wydaje dziwne, może, przy pewnym dającym się przewidzieć błędzie.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

RÓŻNICE MIĘDZY LUDŹMI

Fakt, że ludzie wyglądają różnie, ubierają się róż- nie, żyją różnie i myślą różnie, nie jest ważny dla osoby dokonującej pomiarów ogólnej liczby tele­widzów, jeśli ci liczni różni ludzie oglądają te same programy telewizyjne, a tak przecież jest w istocie. „Wzorce” są właściwą metodą pomiarową dla ze­brania danych dotyczących całości, która pod in­nymi względami może być różnorodna, jednakże zawiera w dużym stopniu te cechy, które mie­rzymy.Fakt, że w mieście Portland, w stanie Oregon, są tylko trzy słuchomierze (w dzielnicach podmiejskich jest jeszcze 10) nie oznacza, że wzorce Nielsena są niepewne. Przeciwnie: wzorce są dobre, tylko na właścicieli telewizorów w Portland w odniesieniu do wszystkich posiadaczy telewizorów w kraju przypada tylko 3 z 1000 słuchomierzy.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

DANE SZACUNKOWE

Kiedy nad­chodzą ćlane, Nielsen nic nie wie o wskaźnikach od­bioru w Portland. Możliwość błędu dla każdej miej­scowości jest nieskończona. Jednakże zasady ma­tematycznej statystyki dają w zasadzie gwarancję, że błędy te nawzajem się zniosą w skali całego kra­ju, pozostawiając dane wzorcowe dostatecznie wier­ne, aby posłużyć jako podstawa dla działalności te­lewizji.Zakładając, że dane szacunkowe Nielsena są praw­dziwe w skali krajowej i że telewizja ma podstawy traktować je poważnie, pozostaje jeszcze pytanie, jaką wartość mają tego rodzaju dane dla osób za­kupujących reklamy.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

POZNANIE CAŁEJ WIDOWNI

Poznanie całej widowni, do jakiej dociera reklama, jest, rzecz jasna, bardzo ważne, jednakże to dopiero początek problemu. Wy­dawnictwo komiksowe „Dell Comic Group”, którego nakład szacuje się na 15 milionów dolarów i ma właściwie nie dającą się obliczyć liczbę czytelników, może zaofiarować klientowi swój rynek za niecałe 70 centów za 1000 czytelników. Jednakże jego od­biorcy to dzieci, które mają tylko kilkadziesiąt cen­tów pobrzękujących w kieszeni. Komiksy Della nie są to komiksy grozy czy komiksy sadystyczne, które mogą zainteresować wojskowych, a niewiele firm zechce zwracać się tylko do dzieci. Stacja telewizyj­na może mieć wielu słuchaczy, którzy nie będą ni­gdy odbiorcami danej firmy.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

RODZAJ ODBIORCÓW

Firmy, które chcą się dowiedzieć, do jakiego ro­dzaju odbiorców docierają ich reklamy, muszą oprzeć się na innych badaniach ^najczęściej są to dodatkowe zapiski Nielsena, Pulse lub ARB). Spe­cjaliści nie są wcale przekonani, że badania te są specjalnie dokładne w porównaniu z pomiarami słu­chomierzy. Jednakże tylko one są dostępne, i osoby, które nie mogą pozwolić sobie na przeprowadzenie tego rodzaju badań na własną rękę (wiele firm mo­że to zrobić, ale woli nie podejmować takiego ryzy­ka), muszą wyciągnąć wnioski rozważając dane do­starczane przez biura badawcze oraz telewizję. Jeśli już jednak podejmuje się badania składu publicz­ności, prowadzą one często do zaskakujących rezul­tatów; i tak np. Philip Morris zrezygnował z pro­gramu „I love Lucy”, który był wtedy najbardziej popularnym programem w telewizji i którego wskaźnik wynosił ponad 40 punktów, ponieważ ba­dania widowni wykazały, że stosunkowo niewielu palaczy papierosów oglądało ten program; nato­miast związek aptekarzy CIBA z radością stwier­dził, że ich audycja „Medical Horizons”, której wskaźnik wynosił tylko 7 punktów, dociera do 40% lekarzy w kraju przynajmniej raz w miesiącu.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

STACJE TELEWIZYJNE

Stacje telewizyjne stosunkowo mało interesuje skład publiczności, ponieważ publiczność, która nie odpowiada jednej firmie, będzie prawdopodobnie bardzo odpowiadała innej. Stacja telewizyjna pra­gnie tylko, aby jej program oglądała największa liczba widzów, i dążąc do tego celu, kieruje się z podziwu godną konsekwencją klasyczną już za­sadą Hotellingsa o duopolistycznej konkurencji (monopol oznacza jednego dostawcę, duopol — dwóch). Znany przykład z ekonomii dotyczy ulicy, przy której znajduje się 20 domów i jeden sklep spożywczy od strony śródmieścia na rogu bloku 5.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn